Radek -22kg

Prawdziwe historie

Radoslaw Jusiak, 51 lat –22 kg

„Teraz mogę bez problemu uprawiać jogging, grać w tenisa ziemnego i stołowego, a zimą jeździć na nartach. Przez te niecałe pół roku zbudowałem sobie dodatkowo dobrą kondycję. Cholesterol i ciśnienie spadły do prawidłowych poziomów. Efektem jest duża radość życia i przekonanie, że wszystko znowu przede mną...”

Nigdy nie wierzyłem w diety odchudzające. Opowiadania koleżanek i kolegów o nich puszczałem mimo uszu, a w duszy uśmiechałem się z politowaniem. Zawsze uważałem, że trzeba tylko rozsądnie się odżywiać i trochę się ruszać. Zresztą uprawianie sportu, oczywiście amatorsko, lubiłem od dziecka. Z takim przekonaniem i w ten sposób postępując dożyłem do 50 lat i nagle okazało się, że ważę 93 kg przy 174 cm wzrostu. Organizm przestał dobrze funkcjonować, cholesterol był ponad normę, ciśnienie krwi zbyt duże, a uprawianie sportu bardzo utrudnione, ba, nawet zawiązywanie butów było niełatwe.

Tak więc, jak już zaznaczyłem na początku, o jakiejkolwiek diecie jednak nawet nie pomyślałem. Postanowiłem, że jak się sam do takiego stanu doprowadziłem, tak sam sobie z tym problemem poradzę. Niestety, przez dwa lata nic nie wskórałem. Nadwaga ani drgnęła. Były pewne spadki masy ciała, ale potem były i powroty.

Półtora roku temu kolega opowiedział mi diecie Cambridge. Sam ją stosował i przez pół roku doprowadził się do normalnego wyglądu i samopoczucia. Co więcej, od tamtej pory minął już prawie rok, a nie widać u niego tzw. efektu jo-jo.

No tak, ale dieta? Dla mnie? Uparcie twierdziłem, że tak chudnąć to ja nie będę. Jednak, ponieważ z moją tuszą nie było ani trochę lepiej, wreszcie dotarło do mnie, że może warto spróbować. Tak więc, po feriach zimowych udałem się na pierwszą wizytę do pani Aliny Piotrowskiej, dietetyczki-przedstawicielki diety Cambridge. Pani Alina zważyła mnie, zmierzyła i postanowiłem rozpocząć. Był to ostatni tydzień stycznia 2009 r. Celem było osiągnięcie wagi 70 kg w pół roku. Osiągnąłem zamierzoną wagę na koniec czerwca, czyli w pięć miesięcy. Oczywiście nie samą dietą dotarłem do celu. Drugim i nieodzownym elementem są ćwiczenia fizyczne. Potrzebne są one do uformowania sylwetki. Samo pozbycie się tłuszczu jest zbawienne, ale dla dobrego samopoczucia, dla prawidłowego nastawienia psychicznego ważna jest akceptacja własnego wyglądu. A ten osiąga się systematyczną pracą nad sobą. Muszę jeszcze dodać, że wielką pomocą dla systematyczności w stosowaniu diety były co tygodniowe i motywujące do działania spotkania z panią Aliną.

Tak więc dieta Cambridge plus sport i ćwiczenia fizyczne dały tak zdumiewający efekt. Teraz mogę bez problemu uprawiać jogging, grać w tenisa ziemnego i stołowego, a zimą jeździć na nartach. Przez te niecałe pół roku zbudowałem sobie dodatkowo dobrą kondycję. Cholesterol i ciśnienie spadły do prawidłowych poziomów. Efektem jest duża radość życia i przekonanie, że wszystko znowu przede mną.

Reasumując, mogę, a nawet jestem zobowiązany polecić wszystkim osobom z nadwagą (jakąkolwiek, czy to dużą, czy małą ) stosowanie Diety Cambridge wraz z ćwiczeniami fizycznymi. Efekty będą murowane, a nastrój psychiczny rewelacyjny.

Radosław