Małgorzata

Prawdziwe historie

Małgorzata Bednarczyk, 50 lat – 47kg

I miejsce w Konkursie Sylwetka Cambridge Weight
Plan 2011 roku

„Wciąż słyszę od znajomych osób jak świetnie wyglądam. Zauważyłam również, że to z mojej inicjatywy wychodzi chęć spotykania się, wyjścia „do ludzi”, pokazania się. Nabrałam chęci do życia. Długie spacery i wchodzenie po schodach nie stanowią już dla mnie żadnego problemu. Moja 18 miesięczna wnuczka, zaczyna szybko biegać a ja mogę ją gonić, wcale się przy tym nie męcząc...”

Moja przygoda z dietą Cambridge rozpoczęła się w styczniu 2010 r., kiedy doszłam do momentu, w którym nie mogłam na siebie patrzeć - waga pokazała 118 kg! Wiele razy próbowałam schudnąć, jednak kilkunastogodzinny, siedzący tryb pracy nigdy mi na to nie pozwalał. Ze względu na dużą wagę, aktywność fizyczna również nie wchodziła w grę. Wstydziłam się swojego wyglądu.

Stosowałam różne diety, jednak żadna z nich nie przynosiła oczekiwanych rezultatów. Z uwagi na moją pracę nie miałam nigdy czasu na liczenie kalorii oraz przygotowanie dietetycznych potraw. Po odebraniu wyników badań, zleconych przez lekarza stwierdziłam, że nie ma na co czekać! Postanowiłam spróbować po raz kolejny, tym razem z dietą Cambridge, którą poleciła mi córka.

Na początku zamiar był taki, aby schudnąć jak najwięcej. Jednak mój konsultant zaproponował, żebym wyznaczyła sobie realny wynik i stopniowo do niego dążyła. Postanowiliśmy zatem, że pierwszym celem będzie uzyskanie 99 kg. Cel został wyznaczony a walka rozpoczęta.

Początki nie były łatwe, jednak wspierała mnie cała rodzina oraz konsultant, który był dla mnie prawdziwą ostoją. Po kilku tygodniach nastąpił wielki przełom w moim odchudzaniu - elektroniczna wskazówka stała się moim sprzymierzeńcem i pokazała upragnioną DZIEWIĄTKĘ. Pierwszy cel został osiągniety!

Kolejnym założeniem było zobaczyć wskazówkę na ÓSEMCE. Tym razem byłam już pewna, że mi się uda... Wiedziałam, że z dietą Cambridge nie jest to wcale takie trudne. Obwody ciała zmieniały się niesamowicie. Nie dało się już ciaśniej zapinać paska czy zwężać ubrań, trzeba było powoli zmieniać garderobę (na tyle wolno, żeby mąż nie zauważył :) ). Miło było również słyszeć od znajomych: „Gosia, ale Ty super wyglądasz… Ja też tak chcę!„ Również mój lekarz był ze mnie dumny. Kazał powtórzyć badania. Był niemal pewien, że ich złe wyniki były ściśle związane z moją otyłością. Miał rację. Wyniki były zaskakujące. Powiedział, że już nie będzie mnie straszył lekami na cukier, ciśnienie i cholesterol. Zaskoczył mnie również stwierdzeniem, że wraz z pozbyciem się nadmiaru tłuszczu, przedłużyłam swoje życie nawet o kilka lat.

Dzięki Programowi Odchudzania Cambridge nauczyłam się zdrowo odżywiać i poprawnie komponować posiłki tak, aby były smaczne i niskokaloryczne (np. zamiast śmietany używam jogurtu naturalnego). Wprowadziłam również nowe zwyczaje do rodzinnej kuchni - nie gotuję już na zapas, jemy teraz częściej i mniejsze porcje, każdy domownik czuje się lepiej. Na urodziny dostałam od męża parowar, a od córek karnet na basen.

Wciąż słyszę od znajomych osób jak świetnie wyglądam. Zauważyłam również, że to z mojej inicjatywy wychodzi chęć spotykania się, wyjścia „do ludzi”, pokazania się. Nabrałam chęci do życia. Długie spacery i wchodzenie po schodach nie stanowią już dla mnie żadnego problemu. Moja 18 miesięczna wnuczka, zaczyna szybko biegać a ja mogę ją gonić, wcale się przy tym nie męcząc.

Pewnie nie wierzycie, że tyle schudłam, ale sama czasem w to nie wierzę, że mając 50-tkę „na karku” czuję się piękną żoną i atrakcyjną kobietą, która jest teraz lżejsza o prawie 50 kg. Ważyłam 118 kg, które obecnie zmieniłam na 71 kg – schudłam 47 kg i to koniec z nadwagą w moim życiu!

Wszyscy w koło mówią, że sukces należy wyłącznie do mnie, jednak to nie prawda. Zawdzięczam go nie tylko sobie. Na początku dziękuje mojej córce, która mnie namówiła, mężowi, całej rodzinie, która mnie wspierała oraz Panu Piotrowi Konopce – mojemu konsultantowi, który cały czas mnie dopingował i oczywiście wynalazcy diety Cambridge, która dała mi nowe, prawdopodobnie dłuższe życie.

Życzę powodzenia wszystkim puszystym osobom, które chcą się odchudzać i szczerze polecam dietę Cambridge, która pozwoliła mi odmienić swoje życie.

Gosia